piątek, 28 listopada 2014

Widzimisie kilka rzeczy

Im jestem starsza, tym widzi mi się mniej rzeczy. Bardziej cenię bezcenne - chwilę, czas, oddech, spokój. Ale jak coś mi się widzi to porządnie i... niestety z zasady drogo. Tak jest właśnie z tym fotelem, no ale co ja mogę poradzić? Etui na telefon to potrzeba praktyczna, żeby uniknąć kolejnych okropnych zarysowań. Więc jak już ma być, to niech będzie ładny. A ubrania Kasi Miciak chodzą za mną od dawna, ten szary sweter z rozweselającymi kieszeniami w kwiatki jak znalazł na smutną jesień powoli przechodzącą w zimę. Mikołaju, przyjdź!


Wpis powstał we współpracy ze sklepem dawanda.pl.



sobota, 8 listopada 2014

Czas na nowe, zapraszam

Od pewnego czasu, konkretnie kwietnia tego roku, jestem gdzie indziej. Pseudonim nie oznacza zmiany stanu cywilnego. Jeszcze. Piszę o kobiecym świecie, tym poważnym i banalnym. Dziś o szafie Holly Golightly. 
Z lekką tremą - zapraszam! KLIK

art attack zostanie na pamiątkę, jako pudełko wspomnień z lat 2011-2014, tu pojawi się pewnie też druga część przewodnika i akcja Mikołajkowa. Tegoroczna na pewno, a może i kolejne w przyszłości. Trochę wyrosłam, trochę straciłam serce, trochę potrzebowałam nowego. Może wiecie, jak to jest. Mam nadzieję, że zechcecie przeprowadzić się ze mną. :)

poniedziałek, 3 listopada 2014

Akcja Mikołajkowe prezenty #3

No to hop! Po raz trzeci proponuję Wam świąteczno-gwiazdkową zabawę Mikołajkowe prezenty. Wszystko dlatego, że się jej po prostu domagacie, a to jest dla mnie największą motywacją i radością! Tym, którzy o akcji słyszą pierwszy raz wyjaśniam, że jest ona inspirowana szkolnymi losowaniami i wykonywaniem sobie nawzajem prezentów. Jeśli więc macie ochotę kogoś obdarować i dostać niespodziankę - zapraszam!

Regulamin akcji:
1. Udział w akcji jest dobrowolny. Uczestnik zgłaszając się zobowiązuje się do przygotowania i wysłania prezentu osobie wyznaczonej przez organizatora (mnie).
2. Przekazanie swoich danych jest dobrowolne - adres zostanie przesłany tylko jednemu Uczestnikowi, który wyśle prezent. Nie będzie wykorzystywany w żadnym innym celu.
3. Zgłaszać się można poprzez formularz zgłoszeniowy.
4. W zgłoszeniu należy podać: imię, nazwisko, adres pocztowy,  adres mailowy, adres bloga (jeśli posiadasz) oraz krótki list do Świętego Mikołaja w formie trzech haseł związanych z Twoimi zainteresowaniami. Mój list wyglądałby następująco: „Audrey Hepburn, kotwice, czekolada”. Takie skojarzenia pomogą nadawcy dopasować prezent.
5. Zapisy trwają do 10 listopada, następnie w ciągu max. jednego tygodnia każdy dostanie informację mailową z adresem osoby, dla której będzie robić prezent.
6. Przed wysłaniem prezentu należy zrobić mu zdjęcie i przesłać do mnie na adres kontakt@artattack.com.pl z dopiskiem w temacie: Mikołajkowe prezenty - zdjęcie. Z zebranych zdjęć stworzymy album podarunkowych inspiracji.
7. Do 30 listopada należy wysłać prezent na podany adres, tak aby dotarł do adresata w okolicy 6 grudnia.
8. Kilka wskazówek związanych z prezentami (na podstawie doświadczeń z poprzednich edycji):
a) prezent musi być uniwersalny ze względu na wiek,
b) nie można wysyłać kosmetyków specjalistycznych ani próbek i gadżetów reklamowych!!
c) prezent może być zrobiony własnoręcznie lub kupiony - nie może być jednak używany!!
d) prezent powinien być takiej jakości/rodzaju, z jakiego sam/a byś się ucieszył/a - przygotowany starannie i z sercem!
e) do prezentu należy dołączyć życzenia świąteczne - mogą być krótkie,
f) nie ma określonej pieniężnej wartości prezentu - liczę na takt i dobre zachowanie Uczestników.
9. Jako organizatorka akcji nie ponoszę odpowiedzialności za niesolidnych Uczestników.
10. Zgłoszenie się do akcji jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu.

Czekam na Was!

Poniżej znajdziecie niektóre z prezentów, przygotowane w ramach ubiegłorocznej edycji. Niech będą dla Was przykładem wysokiej jakości prezentu. ;)

niedziela, 2 listopada 2014

Blog Forum Gdańsk 2014 w 3 słowach


zdjęcia moje, Agaty i Ani

Weekend 25 i 26 października był chyba jednym z najbardziej obleganych w moim kalendarzu. Dosłownie wszystko działo się naraz, a jednocześnie marzyłam o leniwym poranku, podczas którego będę mogła odpocząć po długim tygodniu. Ostatecznie wybrałam się chociaż na część Blog Forum i muszę przyznać, że dobrze się stało. Z powodu wypełnionego po brzegi weekendu, na miejscu spędziłam tylko pół soboty, ale to chyba wystarczająco dużo, żeby docenić możliwość spotkania się po dłuższym czasie. Proporcjonalnie do spędzonego na wydarzeniu czasu, przedstawiam moje małe podsumowanie.

1. Miejsce - o niebo lepsze niż w ubiegłym roku. W Gdańskim Teatrze Szekspirowskim było: cieplej, jaśniej, przytulniej i sympatyczniej. Dzięki temu, że prelekcje odbywały się w sali teatralnej, można było ich w ciszy i skupieniu wysłuchać. Wszystko inne, czyli kawa, herbata, zdjęcia, rozmowy, śmiechy i chichy zostawały przed wielkimi drzwiami we foyer. Ominęło mnie otwarcie dachu teatru, ale może jeszcze kiedyś będzie okazja. Na pewno wybiorę się wkrótce na jakiś spektakl.

2. Prelekcje i atrakcje - z tych, w których uczestniczyłam w sobotę na miejscu, najbardziej podobała mi się Monika Kamińska, mówiąca o wprowadzaniu na lekkiego bloga poważniejszych tematów. To kwestia, która od jakiegoś czasu dotyczyła też mnie. Druga osoba, której uważnie słuchałam to pani Joanna Malinowska-Parzydło. Mówiła o tym, czego czasem w blogosferze tak bardzo mi brak - prawdziwości, autentyczności i wysokiej jakości. W niedzielę pod kołdrą słuchałam Konrada Kruczkowskiego i, zresztą tak jak się spodziewałam, to była prelekcja, która najbardziej została mi w sercu. Między innymi o tym, żeby bardziej niż o sobie, myśleć o innych. Przypomniało mi się motto przewodnie mojego liceum brzmiące jezuicko: Być dla innych, kochać i służyć we wszystkim.

Oprócz inspirujących prelegentów, organizatorzy zapewnili kilka atrakcji. Podobnie jak w ubiegłym roku o drukowanie zdjęć z imprezy na bieżąco zadbał Instadruk, a IKEA przyjechała do teatru z łóżkiem, dzięki czemu każdy na pamiątkę mógł znaleźć się na okładce katalogu. Były też smaczne kawy, herbaty i inne bajery.

3. Ludzie - nie da się ukryć, że dawno nie było mnie widać na blogowych spotkaniach. Cieszę się jednak, że Ania wyciągnęła mnie na BFG i zobaczyłam kilka miłych blogowych twarzy. W ciągu pół dnia zabrakło mi czasu na to, by zamienić słowo ze wszystkimi, z którymi chciałam. Ale kilka godzin spędzonych w GTS z tej, a nie innej okazji sprawiło, że z dużą pewnością siebie mogę powiedzieć: do zobaczenia wkrótce!

środa, 29 października 2014

not a blogger?


Zdziwiłam się bardzo, publikując na instagramie zdjęcie koszulki z napisem I am not a blogger. Wszystko dlatego, że 75% osób, które je polubiły ma coś wspólnego z blogowaniem. Mam pewną swoją historię związaną z tym wyznaniem, wkrótce ją opowiem. Ciekawa jednak jestem co dla Was znaczy to hasło.